SPUTNIK PHOTOS
MENTORING PROGRAMME

Krystyna Dul, Rezonans

Moim pierwotnym zamiarem było stworzenie wizualnej dokumentacji przestrzeni, która od kilku lat jest moim domem. Jednak z każdą kolejną fotografią coraz mocniej czułam silną męską energię zaklętą w tym miejscu przesyconym erotyzmem. Zakurzone magazyny pornograficzne, płaskorzeźby nagich kobiet i ubranych mężczyzn zawłaszczających ich młode ciała gestem czy spojrzeniem, kolekcja starych fotografii znajomych kobiet, wycinki kobiecych wizerunków z prasy, ich ciała uwięzione w ramkach i albumach, przejęte na własność, przefotografowane, zwielokrotnione i znów oprawione… Człowiek, który tego dokonał, stał się ostatecznie bohaterem mojego cyklu, choć nie zdążyłam go już spotkać.
Od początku działałam bardzo intuicyjnie, bez ustalonego z góry planu. Starałam się zrealizować każdy pomysł, jaki przychodził mi do głowy, choć wiele z nich okazało się ślepymi uliczkami. Ta swoboda w tworzeniu ostatecznie pozwoliła mi określić, co chcę przekazać swoim cyklem. Ogromną satysfakcję sprawiła mi praca z materiałami archiwalnymi i prasowymi. Przełomem okazało się przejście od czystej dokumentacji przestrzeni miejsca do ingerencji w tę przestrzeń — tworzenie konstrukcji czy rzeźb z elementów otoczenia, które w rezultacie dużo trafniej odnosiły się do opowiadanej historii.
Rezonans jest opowieścią o samotności starszego człowieka i o jego niesłabnącym pożądaniu do kobiet. To historia o przemijaniu i o tym, że młodość jest w bezwzględny sposób tymczasowa, o bujnej wyobraźni oswajającej nieznośną rzeczywistość i o twórczym działaniu jako antidotum na samotność. Być może jest to opowieść do pewnego stopnia uniwersalna. Historia, która znów się wydarzy, przyjmie mniej lub bardziej podobną formę, a jej istota pozostanie ta sama — z czasem to, co przeżywamy, nasz świat, stanie się jedynie wspomnieniem i wytworem naszej wyobraźni.
Moim głównym zamiarem było podążanie śladem myśli i działań mojego bohatera. Odkrywając zakamarki jego domu, starałam się zagłębić w jego umysł, odtworzyć skojarzenia, które miał i jego ścieżki myślowe. Rastrowe obrazy zapożyczone z magazynów pornograficznych oplatają tu rzeczywistość gęstą siecią nieokreślonych podtekstów seksualnych, zacierają nasze dotychczasowe wyobrażenia o tej przestrzeni, naruszają jej niewinność, dostojny wizerunek. Fotografie archiwalne jak w kalejdoskopie migocą niejasnymi wspomnieniami. Zakłócona zwyczajność przedstawianych wnętrz wzbudza niepokój, podnosi naszą czujność. Senne marzenia przesączają się w materię, fragmenty doznań przebłyskują w pamięci.
Pożądanie wisi w powietrzu.

© 2018 Sputnik Photos. All Rights Reserved.